Dlaczego ciągłe napinanie brzucha może powodować ból odcinka lędźwiowego

Wprowadzenie. Historia Katarzyny

Katarzyna ma 32 lata. Od nastoletnich lat słyszała, że brzuch trzeba trzymać napięty. W szkole, na fitnessie, na siłowni. Wciągnięty brzuch miał oznaczać dobrą postawę, stabilny kręgosłup i mniejsze ryzyko bólu. Oraz poprawiać walory estetyczne, czyli robić “płaski brzuch”.

Przez lata robiła to automatycznie. Stała, siedziała i chodziła z napiętym brzuchem. Podwijała miednicę pod siebie, bo tak było „bezpieczniej”. Nie zastanawiała się nad tym, bo ciało się do tego przyzwyczaiło.

W wieku 32 lat pojawił się ból w dole pleców. Najpierw po dłuższym siedzeniu. Potem przy schylaniu się. Z czasem także przy zwykłym chodzeniu. Badania obrazowe nie pokazały nic niepokojącego. Lekarze mówili, że wszystko wygląda dobrze i trudno wskazać przyczynę.

A ból nie znikał.

To historia bardzo wielu osób, zwłaszcza kobiet, które po wielu miesiącach poszukiwań trafiają na trening medyczny. I bardzo często wspólnym mianownikiem jest wieloletnie, niepotrzebne napięcie.

O czym jest ten artykuł

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Jak ciało naturalnie przenosi obciążenie w ruchu.
  2. Co dzieje się, gdy brzuch jest stale napięty, a miednica podwijana pod siebie.
  3. Dlaczego w takiej sytuacji ból pojawia się w odcinku lędźwiowym.
  4. Czym naprawdę jest stabilność i dlaczego nie polega na usztywnieniu.

Ciało jest stworzone do przenoszenia obciążenia w ruchu

Ludzkie ciało nie zostało zaprojektowane do ciągłego napinania mięśni. Jest stworzone do przenoszenia sił podczas ruchu. Czyli do zmienności w napięciu.

Obciążenie powinno przechodzić płynnie, przez miednicę, biodra i tułów.

Gdy chodzisz, schylasz się lub podnosisz coś z ziemi, to właśnie biodra i miednica mają przejąć dużą część pracy. Tułów ma reagować i dostosowywać się do ruchu, a nie go blokować.

Jeśli zaczynasz budować długotrwałe napięcie w którymś z segmentów w ciele, poruszać się jak robot, zaczyna się proces kompensacji, który w konsekwencji może spowodować wystąpienie bólu.

Co robi ciągłe napinanie brzucha i podwijanie miednicy?

Gdy brzuch jest stale napięty, a miednica podwinięta pod siebie, ciało traci swoją naturalną zdolność do adaptacji.

W praktyce oznacza to, że miednica traci swoją naturalną ruchomość, biodra przestają przejmować swoją część pracy, a obciążenie zaczyna uciekać do odcinka lędźwiowego.

To trochę jak jazda samochodem tylko na jednym biegu. Da się jechać, ale silnik szybko się męczy. W ciele tym przeciążonym elementem bardzo często są właśnie plecy.

Dlaczego plecy wtedy bolą?

Plecy w takiej sytuacji nie bolą dlatego, że coś się w nich uszkodziło.

Bolą dlatego, że pracują za dużo.

Zamiast płynnego przenoszenia sił przez biodra i miednicę pojawia się sztywność. Ruch staje się mniej ekonomiczny. Tkanki w dole pleców szybciej się męczą i są stale pod napięciem.

To dlatego u wielu osób ból pojawia się po dłuższym siedzeniu, nasila się przy schylaniu lub dźwiganiu. 

Ciało jest kontrolowane tak mocno, że nie ma już gdzie oddać obciążenia.

Problemem nie jest brak kontroli, ale jej nadmiar

Wiele osób słyszy, że musi jeszcze bardziej pilnować brzucha. Jeszcze mocniej się spinać. Jeszcze dokładniej kontrolować ruch.

Tymczasem problemem bardzo często nie jest brak kontroli.
Problemem jest kontrola, która blokuje ruch.

Jeżeli miednica nie może reagować, a biodra nie mogą pracować, to ktoś musi przejąć obciążenie. Najczęściej robi to odcinek lędźwiowy.

Czym jest zdrowa stabilność

Zdrowa mechanika przenoszenia obciążenia wygląda inaczej. 

Pozwala miednicy reagować na ruch.
Angażuje biodra do pracy.
Odciąża odcinek lędźwiowy zamiast go usztywniać.

Stabilność nie polega na tym, że ciało jest sztywne i napięte.
Stabilność polega na tym, że ciało potrafi bezpiecznie przenosić ciężar w ruchu.

Podsumowanie

Ciągłe napinanie brzucha i podwijanie miednicy może przez lata wydawać się dobrą strategią. W dłuższej perspektywie często prowadzi jednak do przeciążenia dolnego odcinka pleców.

Ból bardzo często jest sygnałem, że ruszasz się w sposób zbyt sztywny i nieekonomiczny.

Odpowiedni trening jet po to, żeby przywracać naturalną zdolność do przenoszenia obciążenia. Nauczysz się tworzyć napięcie adekwatne do sytuacji, prowadzić oddech, który wspiera mięśnie w ruchu, radzić sobie z bólem.

Jeśli zmagasz się z bólem i dotychczasowe metody pomagały tylko na chwilę, umów się na pierwszy trening i poznaj sposoby, które skutecznie pomogą Ci pozbyć się bólu w dole pleców.