Dyskopatia, co robić?

Wprowadzenie
Anna ma 38 lat. Od kilku miesięcy bolały ją plecy w dole. Raz mocniej, raz słabiej. Najczęściej po siedzeniu i przy schylaniu się. W końcu zrobiła rezonans magnetyczny.

Opis był krótki, ale brzmiał groźnie. Dyskopatia odcinka lędźwiowego.

Od tego momentu wszystko się zmieniło. Anna zaczęła bać się ruchu. Przestała dźwigać zakupy, ograniczyła spacery, zrezygnowała z treningu. Każde ukłucie w plecach interpretowała jako pogorszenie stanu kręgosłupa.

Tymczasem nikt nie powiedział jej jednej, bardzo ważnej rzeczy. Dyskopatia to nie wyrok i bardzo często nie jest przyczyną bólu.

O czym jest ten artykuł

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Czym właściwie jest dyskopatia.
  2. Dlaczego większość ludzi ma zmiany w kręgosłupie i o tym nie wie.
  3. Dlaczego dyskopatia najczęściej nie boli.
  4. Jak realnie wspomagać plecy, zamiast je oszczędzać.
  5. Dlaczego rezonans magnetyczny nie jest diagnozą.

Czym jest dyskopatia

Dyskopatia to zmiana w obrębie krążka międzykręgowego, czyli struktury, która działa jak amortyzator między kręgami. Z wiekiem krążki tracą część elastyczności i nawodnienia. To naturalny proces, podobny do siwienia włosów czy zmarszczek na skórze.

Dyskopatia nie oznacza automatycznie choroby ani uszkodzenia. Oznacza, że krążek wygląda inaczej niż u nastolatka. I to jest zupełnie normalne.

Większość ludzi ma dyskopatię i o tym nie wie

Badania populacyjne pokazują jasno, że ogromna część dorosłych osób ma zmiany dyskopatyczne w rezonansie magnetycznym. Dotyczy to także ludzi, którzy nie odczuwają żadnego bólu.

U wielu osób po trzydziestce, czterdziestce czy pięćdziesiątce rezonans pokazuje dyskopatię. Mimo to normalnie chodzą, pracują, trenują i żyją bez bólu pleców.

To ważna informacja, bo pokazuje jedno. Sama obecność dyskopatii nie mówi jeszcze nic o bólu.

Dlaczego dyskopatia najczęściej nie boli

Krążek międzykręgowy sam w sobie bardzo rzadko jest źródłem bólu. Ból pleców częściej wynika z przeciążenia tkanek, braku adaptacji do obciążeń i zbyt sztywnego sposobu poruszania się.

Można mieć dyskopatię i nie odczuwać żadnych dolegliwości. Można też mieć silny ból pleców przy idealnym rezonansie.

Dlatego coraz częściej mówi się o tym, że ból pleców to nie tylko kwestia struktury, ale sposobu, w jaki ciało radzi sobie z ruchem, stresem i codziennymi obciążeniami.

Rezonans magnetyczny to nie diagnoza

Rezonans magnetyczny pokazuje obraz. Nie pokazuje przyczyny bólu.

Opis badania nie mówi, które zmiany są istotne, a które są przypadkowym znaleziskiem. Nie mówi, czy dana struktura rzeczywiście boli. Nie mówi, jak ciało funkcjonuje w ruchu.

Rezonans jest narzędziem pomocniczym. Diagnoza powinna łączyć obraz, objawy, wywiad i ocenę ruchu. Bez tego łatwo przypisać ból czemuś, co wcale nie jest jego źródłem.

Jak realnie wspomagać plecy przy dyskopatii

Najczęstszym błędem jest nadmierne oszczędzanie pleców. Unikanie ruchu, schylania się i dźwigania sprawia, że ciało staje się jeszcze słabsze i mniej odporne na obciążenia.

Plecy, tak jak inne tkanki, potrzebują bodźca, żeby się wzmacniać. Odpowiednio dobrany trening:
– poprawia tolerancję na obciążenie,
– uczy ciało przenoszenia sił,
– zmniejsza napięcie ochronne,
– zwiększa poczucie bezpieczeństwa w ruchu.

Wzmacnianie pleców nie oznacza brutalnych ćwiczeń ani bólu. Oznacza stopniowe przywracanie zdolności do ruchu, którego ciało zaczęło unikać.

Ruch zamiast strachu

Dyskopatia bardzo często staje się problemem dopiero wtedy, gdy pojawia się strach. 

Strach przed ruchem, przed schylaniem się, przed obciążeniem.

Tymczasem to właśnie brak ruchu pogarsza zdolność kręgosłupa do radzenia sobie z codziennym życiem. Jeśli zaczynasz oszczędzać plecy, zaczynasz je osłabiać. A one potrzebują stopniowej, mądrej pracy wzmacniającej i uelastyczniającej, by łatwiej znosiły obciążenia przy codziennych czynnościach.

Trening dobrany pod Twoje indywidualne potrzeby uwzględniające słabe punkty ale też możliwości czasowe i sprzętowe, wykonywany 2x w tygodniu, to rozwiązanie, dzięki któremu możesz zmniejszyć ból ale też  zbudować odporność tkanek na niespodziewane sytuacje ruchowe, jak nagłą potrzebę dźwignięcia czegoś ciężkiego czy nieporęcznego, na złapanie równowagi przy poślizgnięciu czy wielogodzinne “grzebanie” w silniku auta w skłonie.

Podsumowanie

Dyskopatia to powszechne zjawisko, a nie wyrok. Większość ludzi ma zmiany w krążkach międzykręgowych i nigdy o tym nie wie, bo nic ich nie boli.

Ból pleców rzadko wynika wyłącznie z tego, co widać w rezonansie. Częściej jest efektem przeciążenia, sztywności i braku adaptacji do ruchu.

Rezonans magnetyczny nie jest diagnozą. Jest tylko jednym z elementów układanki.

Ruch i odpowiedni trening są jednym z najskuteczniejszych sposobów wspierania kręgosłupa. Wzmacniają, polepszają elastyczność, odżywiają tkanki, by jak najdłużej móc żyć bez bólu.